Hej dziewczyny :)
Dzisiaj mam dla Was mały "niezbędnik" na lato. Są to rzeczy bez których lata nie można nazwać latem, niektóre mniej lub bardziej oczywiste, ale jednak warto o nich wspomnieć. Dlaczego robię taki wpis już teraz? Przecież dopiero kwiecień. Bo lato tuż za rogiem, więc najwyższy czas sprawdzić czy jesteśmy gotowe na upalne dni :)
Zapraszam Was również na Snapchat, który mam od kilku dni: bozekdaria ;)
SNAP ME ;)
Dzisiaj mam dla Was mały "niezbędnik" na lato. Są to rzeczy bez których lata nie można nazwać latem, niektóre mniej lub bardziej oczywiste, ale jednak warto o nich wspomnieć. Dlaczego robię taki wpis już teraz? Przecież dopiero kwiecień. Bo lato tuż za rogiem, więc najwyższy czas sprawdzić czy jesteśmy gotowe na upalne dni :)
Zapraszam Was również na Snapchat, który mam od kilku dni: bozekdaria ;)
SNAP ME ;)
1. Spodenki z wysokim stanem - dla mnie idealne są jeansowe, ale każde wpodenki, bądź spódnica z wysokim stanem jest konieczna latem. Sama mam 4 pary samych jeansów w tym stylu, nie mogę się doczekać aż ich na siebie nie włożę :)
2. Lace crop top, czyli po prostu koronkowy crop top. Oczywiście nie lubi być koronkowy, ale taki byłby idealny. Bardzo się cieszę, że trend na pokazywanie brzucha ruszył pełną parą, a chociaż mój brzuszek idealny nie będzie jeszcze jakiś czas, ze spodenkami z wysokim stanem damy rade ;)
3. Sandałki - bo jakże bez nich żyć? Są niezbędne latem, ja poluję na nowe, gdyż moje są tak zmasakrowane po ostatnim lecie, że raczej nie będę w nich śmigać codziennie.
4. Kapelusze wracają, ku mojej radości, zawsze je lubiłam, jednak te z większym rondem wydawały mi się przesadzone - do teraz! Choruję na wielki kapelusz i koniecznie muszę taki mieć :D
5. Kolorowo - moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak kolor sezonu. Ale latem aż się prosi o wrzucenie na siebie czegoś w mocnym, intensywnym, neonowym kolorze. Łączenie kolorów nie musi być czymś złym, a jeśli czujemy letniego ducha pamiętajmy, że nie istnieje coś takiego jak przesada.
6. Bikini jest konieczne, jeśli mamy w planach prażenie się na słoneczku. Ja swoje poprzednie bikini wyrzucę z impetem do kosza, gdzie jest jego miejsce, gdyż był po prostu tragiczny. Podkreślał jedynie wady mojego ciała. Poszukując czegoś nowego natrafiłam (znów) na wysoki stan. I jestem oczarowana takim zestawem.

7. Sukienki w wersji maxi są świetne na gorące dni, kiedy niekoniecznie chcemy świecić skórą, lub po prostu nie ogoliłyśmy nóg (whaaat??). Wyglądają przeuroczo, koniecznie muszę się zaopatrzyć w więcej takich sukienek nim lato zawita do nas w pełni.
8. Okularki przeciwsłoneczne zawsze były dla mnie dylematem. Kupić tanie, żeby nie było szkoda, czy zainwestować i dbać o nie? Ostatecznie wybrałam... obie opcje, chociaż szczerze Wam powiem, że nim przyjdzie lato przybędzie mi jeszcze kilka tańszych par, bo w końcu kto ma czas żeby chować okulary do etui za każdym razem gdy zajdzie słońce?
9. Delikatna biżuteria. Mam wrażenie że wielkie naszyjniki zostają przez nią wypierane. I bardzo dobrze! Drobne naszyjniki wyglądają tak uroczo, a gdy jeden naszyjnik to za mało, zawsze możemy nałożyć drugi ;)
Co myślicie o moim letnim niezbędniku?
Bez czego Wy nie wyobrażacie sobie lata? :D







