Obserwatorzy

wtorek, 19 maja 2015

Obecni ulubieńcy #maj

Hej dziewczyny :)
 Dzisiaj przygotowałam dla Was moich obecnych ulubieńców. Na samej górze listy powinny być dwie apki - Instagram i Snapchat, bo same rozumiecie - obsesja ;) Znajdziecie mnie pod nazwą bozekdaria na obu tych apkach :) Zapraszam
W tym wpisie wyjątkowo pomiędzy kosmetykami pojawiła się przekąska, którą absolutnie uwielbiam. Zapraszam do lektury :)



Pierwszym ulubieńcem jest maskara Colossal Volum' Express od Maybelline. Kultowa już maskara wróciła u mnie na pierwszy plan po romansie z Wibo Growing Lashes. Absolutnie rewelacyjny tusz, nie przeszkadza mi ogromna szczoteczka, wręcz przeciwnie - spisuje się doskonale. 

Drugi ulubieniec to puder Stay Matte od Rimmela. Dawniej go nie lubiłam i teraz nie wiem dlaczego. Bardzo fajnie wygląda na skórze, zostawia matowy ale nadal naturalny efekt na skórze. Codziennie rano pudruję nim twarz, ale nigdy nie biorę go ze sobą - opakowanie nie przekonuje mnie do tego, by nosić go w torebce. 



Szminka Velvet Matte z Golden Rose w kolorze 10. Szczerze powiem, że długi czas był to najmniej lubiany przeze mnie odcień z tej serii, który posiadam. Miałam wrażenie, że nie trzyma się na ustach tak dobrze jak reszta, wydawał mi się po prostu bublem. Odleżał swoje i teraz zaczęłam częściej po niego sięgać i nie wiem dlaczego moje wcześniejsze wrażenia były takie słabe. Produkt jest rewelacyjny, kolorek prześliczny - może po prostu musiał poczekać na cieplejsze miesiące :)

Podkład Bell Hypo matująco-kryjący. Swój zachwyt tym przyjemniaczkiem opisywałam TUTAJ <--- pełna recenzja ;)



Krem do rąk Alterra Granat to idealny krem do wrzucenia do torebki. Dlaczego? wchłania się błyskawicznie, nie zostawia tłustej warstwy na dłoniach. Pięknie nawilża i zniewalająco pachnie - ideał.

Macadamia Healing Oil Treatment to olejek, który kupiłam podczas targów Beauty Vision w Poznaniu. Żałuję, że nie wzięłam większego opakowania. Nakładam go codziennie wieczorem przed pójściem spać na końcówki włosów po czym spinam je w koczek. Ranem moje włosy są odżywione ale nie obciążone, końcówki są mięsiste, wiem że po skończeniu wersji mini zainwestuję we większe opakowanie :)



Ostatni już ulubieniec to przekąska znaleziona w Netto. Początkowo kupiłam tylko 3 batoniki, ale po spróbowaniu wiedziałam, że muszę zrobić zapasy i wykupiłam wszystko co było na półce. Jest to batonik firmy Bakalland - BA! 5 zieren z miodem. Po zerknięciu w skład zobaczymy, że rzeczywiście składa się on wyłącznie z ziarenek i miodu. Są w nim ziarna słonecznika, pestki dyni, ziarna sezamu, siemię lniane a wszystko jest obtoczone pysznym miodkiem. Chyba najzdrowsza przekąska na jaką dotychczas trafiłam :)

Co sądzicie o moich ulubieńcach?
Znacie te produkty? :)

30 komentarzy:

  1. Też lubię tę przekaskę ;) A z twoich ulubieńców miałam Collosala, ale to z 6 lat temu było - chyba musiałam trafić na felerną sztukę, bo szybko zasechł :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetni ulubieńcy !:)
    Nie których znam , większość nie !
    Ale z chęcią wyprubuję
    weeri-weri.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię ten puder. A z Alterry z granatem mam pomadkę i jest boska - polecam

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Alterry mam maskę do włosów :) tak podobne opakowanie, że na początku myślałam że to właśnie ta maska a nie krem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ponoć nowa odsłona Bell jest super i chwalą sobie dziewczyny produkty. Ja sama jestem ciekawa jak sie spisują. :)
    Uwielbiam ten puder z rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Coraz częściej sięgam po takie batoniki, zrezygnowałam z czekolady i pustych kalorii, kiedy mam ochotę na coś słodkiego taka przekąska zaspokoi mój głód :)
    Jeśli chcesz oderwać się od szarej rzeczywistości dnia codziennego zapraszam na mój najnowszy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam puder z Rimmela i bardzo go lubię, ale jego opakowanie to jakaś porażka. Moje trzymane w domu, w kosmetyczce i pokrywka po prostu pękła na pół. Noszone w torebce całe by się chyba rozpadło...

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawa jestem podkładu z Bell, puder z Rimmela mam i go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tusz Collossal kupuję regularnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Chodzi" za mną olejek Macadamia.Już tyle pozytywnych opinii czytałam na jego temat, że muszę wypróbować i ja:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Puder Rimmel to i mój ulubieniec :) Ja bardzo lubię ten batonik, ale w wersji orzechowej, jest przepyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. BA! też ostatnio odkryłam i teraz muszę specjalnie biegać do Real żeby go dostać :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Puder z Rimmela mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  14. z Alterry z tej serii miałam szampon do włosów i pachniał niesamowicie. chyba skuszę sie i na krem do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  15. batonik uwielbiam :D:D

    A muszę wypróbować ten podkład z Bell miałam kiedyś podkłady tej firmy i miło je wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. puder i tusz tez polecam;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzę moją jedną z ulubionych maskar ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam straszny problem z tym tuszem. Ta szczotka jest tak duża, że notorycznie wkładam ją sobie do oka. W końcu stwierdziłam, że nie będę się nim malować :p

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam kiedyś ten puder z RIMMEL'a - całkiem mile go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. aż wstyd się przyznać ale nie znam żadnego z twoich ulubieńców...

    OdpowiedzUsuń
  21. Szminki matowe od GR są super. Mój ulubiony kolor to 09, ale na pewno kupię ich więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam tę samą szminkę. Mnie ten kolor od razu się spodobał. Ciekawy krem, chyba go poszukam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Batonik Ba jako przekąska świetny, bardzo go lubię :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam w planach zakup tego podkładu z Bell, bo czytałam o nim sporo dobrego :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam ten krem do rąk, ale u mnie nie zdał egzaminu.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz, daje mi to ogromną motywację :)
Jeśli zaobserwujesz, daj znać w komentarzu a chętnie Cie odwiedzę :)