Obserwatorzy

piątek, 22 maja 2015

Revlon Colorburst Lip Butter 096 Macaroon

Hej dziewczyny :)

W ten piątkowy wieczorek mam dla Was recenzję produktu, który ostatnio bardzo często jest u mnie w użyciu. Pomimo początkowych nieporozumień bardzo się polubiłam z masełkiem do ust Revlon Colorburst w kolorze Macaroon (096). Zapraszam do dalszej lektury.


Masełka Revlon Colorburst były rozsławione w sieci długo przed tym, gdy postanowiłam je wypróbować. Podczas jakiejś przypadkowej promocji w SuperPharmie na produkty Revlona (1+1 gratis) wybrałam dwa kolorki, z czego jeden kupiłam dla mamy. Dla siebie wybrałam numer 096 Macaroon, który jak wszystkie inne ma śliczne opakowanie, które pomimo tego, że jest plastikowe i trochę "zwykłe" robi wrażenie poprzez piękne kratkowe tłoczenia na dwóch bokach. Zamknięcie jest bardzo mocne, z pewnością nie otworzy się samo w torebce. Plastik sam w sobie jest mocny, przez co jest odporny na uszkodzenia.


Kolorek Macaroon to śliczny różany kolor. Bardzo mnie zaintrygował, ponieważ ma w sobie odcienie różu, czerwieni oraz malutkie mieniące się drobinki. Co prawda za drobinkami nie przepadam, ale uznałam, że jak już gdzieś je wypróbować to właśnie na ustach. Wygląda bardzo naturalnie, chociaż raz miałam wrażenie że owe drobinki "powędrowały" po twarzy i miałam całą okolicę ust błyszczącą jak kula dyskotekowa - a może nieświadomie przetarłam dłonią po twarzy i sama spowodowałam taką sytuację :P Jego trwałość jest naprawdę dobra jak na produkt tego typu, ale oczywiście konieczna jest poprawka po jedzeniu czy piciu. 


Jeśli chodzi o nawilżenie jakie daje - bardzo dobre. Nie jestem w stanie powiedzieć, że produkt ten jest cudotwórcą, ale bardzo dobrze radzi sobie z nawilżeniem ust w ciągu dnia, nadając im jednocześnie śliczny kolorek. Ja osobiście nie noszę pod masełkiem konturówki, ale oczywiście można, jeśli chcemy nieco intensywniejszy kolor. Szminka sama w sobie jest mocno napigmentowana co widać na zdjęciu. Mi taki pigment wystarczy do codziennego użytku. 


Ma on jednak swoje minusy. W mojej książce występują dwa. Pierwszym z nich jest oczywiście cena. Regularna w SuperPharmie wynosi 39zł, co jest nieco wygórowaną ceną. Zwłaszcza, że otrzymujemy tylko 2,5g produktu. I to właśnie ilość jest drugim minusem. Przy codziennym użytkowaniu sądzę, że nie starczy to na 2 miesiące, co jest śmieszne patrząc na taką cenę. Niemniej jednak uważam że wydajność jest przyzwoita, nie musimy pakować koloru, żeby otrzymać pożądany efekt. 

Plusy:
+ kolor
+ nawilżenie
+ wydajność
+ dostępność
+ trwałość

Minusy:
- ilość produktu
- cena 

Uważam, że jest to produkt warty wypróbowania, ale tylko upolowany na promocji :) Ja bardzo lubię go używać i pewnie przy następnej okazji zaopatrzę się w inne kolorki :)

Używałyście tych masełek? Co o nich myślicie?

Snapchat: bozekdaria
Instagram: @bozekdaria
Facebook: TUTAJ
Zapraszam :*

23 komentarze:

  1. Chyba kiedyś sobie sprawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat tego produktu jeszcze nie miałam, Ale lubię takie masełkowate pomadki:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy ich nie miałam, choć wiele razy mnie kusiły :) może przy okazji jakiejś promocji...? Śliczny odcień wybrałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ma bardzo fajną konsystencję :) Ale wolałabym coś bez drobinek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne to coś, ale cena mnie odstrasza. A ostatnio i tak zaszalałam z zakupami i mam mnóstwo produktów do ust.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam ale pewnie zakupie ponieważ uwielbiam takie produkty :) ps. śliczny kolor

    OdpowiedzUsuń
  7. piekna! ja czaje sie na MAC'A SNOB :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny kolor! Ja na razie jestem jednak w fazie zachwytów nad Golden Rose - stosunek ceny do jakości w tych szminkach jest świetny

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie do końca odnalazłabym się w tym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo dobrego słyszałam o tych masełkach i na pewno kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładny kolorek! Szkoda, że nie pokazałaś go na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawy, ale ja jednak wolę matowe usta;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolor ma bardzo ładny. Ja zużywam szminki raczej wolno, wiec dla mnie mniejsza pojemność nie byłaby problemem. Warto jednak poczekać na promocję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Strasznie mnie kuszą te masełka.

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbima lip butters ) ten kolorek jest piekny:):

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy komentarz, daje mi to ogromną motywację :)
Jeśli zaobserwujesz, daj znać w komentarzu a chętnie Cie odwiedzę :)